Menu

Ostatnio przeczytałam książkę...

"Tu byłem. Tony Halik." Mirosław Wlekły

ostatnioprzeczytalam

 

tubylemtonyhalikwiext48321041

Mirosław Wlekły napisał z ogromnym rozmachem reporterską biografię podróżnika -Tony'ego Halika. Praca nad książką zajęła mu dwa lata. Podróżował po całym świecie tropiąc wspomnienia i zachowane strzępki informacji o człowieku - legendzie. Aż dziw bierze, że dotąd nie ukazała się biografia Halika. Zdawałoby się, że człowiek tak rozpoznawalny w Polsce, za sprawą świetnego cyklu "Pieprz i wanilia", doczekał się niejednej książki, biografii, tomu wspomnień. Rozbudzał przez lata naszą wyobraźnię, występował w teledyskach, był bohaterem komiksów i artykułów, ale nigdy wcześniej nie powstała jego biografia. Wlekły - dziennikarz i reportażysta, wykonał detektywistyczną wręcz pracę, sprawdził każdą plotkę, opowieść i wspomnienie o Haliku. Szukał potwierdzeń w archiwach telewizyjnych, dokumentach wojskowych, wśród ludzi. Dobrze, że z pomysłem na realizację książki nie czekał, bo ludzie, którzy znali Mieczysława Halika (Mieczysław to prawdziwe imię Tony'ego), którzy pamiętali jego dzieciństwo, czasy szkolne, młodość - odchodzą, umierają. Wraz z nimi odchodzi też prawda o jego życiu. Sam bowiem uwielbiał konfabulować , tworzyć swoją historię na bieżąco i ubarwiać rzeczywistość.

 DSC_00111


Skąd tytuł? Mirosław Wlekły znakomicie to wyjaśnia, pisząc: "Wielbili go hipisi i miłośnicy zioła, grafficiarze i podróżnicy. W całej Polsce, a potem na świecie pojawiały się napisy: 'Tu byłem. Tony Halik.' Sprejem na murach, scyzorykiem na drewnie, ołówkiem na restauracyjnym stole...Na Machu Picchu i na ruinach kościoła w Trzęsaczu (...), w budce na parkingu w drodze do norweskiego Narvik i na warszawskiej Pradze, na szczycie Czatyr-Dahu i przed Pałacem Parlamentu w Bukareszcie. Roman Kanciruk zauważył taki napis pod mostem Poniatowskiego w Warszawie. Od niego rozpoczyna się jego film dokumentalny o Haliku: 'Autor tego napisu, choć żartując, może trochę ironizując, był świadomy tego, że trudno znaleźć takie miejsce na ziemi, do którego nie dotarłby Tony Halik.'"

 DSC_0010


W książce zastosowany jest zabieg odwrotnej chronologii. Najpierw przypominamy sobie, znanego z podróżniczych programów, partnera Elżbiety Dzikowskiej. Dowiadujemy się jak przebiegało ich pierwsze spotkanie, miłość i jak powstały pierwsze programy. Stopniowo zagłębiamy się w historię życia tego niezwykłego podróżnika. Ta biografia nie jest laurką. Ukazuje człowieka z krwi i kości, razem z jego wyborami i kontrowersyjnymi decyzjami. Dzięki dziennikarskiemu śledztwu Wlekłego, Elżbieta Dzikowska odkryła przemilczane przez Halika historie. Jak sama mówi - nie wiadomo jak potoczyłoby się ich wspólne życie, gdyby wiedziała o wszystkim. Co ukrywał Tony? Dlaczego tak często ubarwiał swoje (i tak barwne) przygody? Wszystkich zaintrygowanych odsyłam do lektury biografii Halika, którą czyta się z zapartym tchem i z ogromną przyjemnością. Dodatkową przyjemność sprawiają liczne fotografie, a książka została wspaniale wydana. To świetny pomysł na prezent.

© Ostatnio przeczytałam książkę...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci