Menu

Ostatnio przeczytałam książkę...

"Miniaturzystka" Jessie Burton

ostatnioprzeczytalam

Burton_Miniaturzystka_m

Jessie Burton to młoda Brytyjka, której debiutancka powieść - "Miniaturzystka" podbiła serca czytelników na całym świecie. Została przetłumaczona na 36 języków i zachwyca tajemniczym, onirycznym klimatem.
Akcja rozgrywa się w Amsterdamie, w XVII wieku. Petronella Oortman to młodziutka, 18 letnia, dziewczyna. Jej ślub odbył się zaledwie miesiąc wcześniej i był nie tyle wynikiem miłosnych uniesień, co ratunkiem dla ubogiej panny. Małżonkowie nie widzieli się od dnia ślubu. Petronella pełna obaw, wystraszona i podekscytowana przybywa do Amsterdamu, do domu swego męża, bogatego kupca - Johannesa Brandta. Niestety jej męża nie ma w domu. Wita ją Marin - jego siostra. Wystraszona i rozczarowana Nella próbuje oswoić się z nowym domem i uczuciem pustki.


Kiedy po wielu dniach przyjeżdża Johannes, nie poświęca żonie zbyt wiele uwagi. Jest kupcem, wiecznie zajętym swoimi interesami, podróżami i dyskusjami z siostrą, która jest osobą dość oziębłą i stanowczą. Nella dostaje od męża nietypowy prezent - domek dla lalek. Wielki kredens, który wykonany jest z ogromnym przepychem, a stanowi odzwierciedlenie jej nowego domu.
W życiu Brandtów pojawia się miniaturzystka, która na zamówienie wykonuje sprzęty i figurki. Jej prace zaczynają jednak budzić w Nelli niepokój. Są zbyt dokładne, zawierają szczegóły, których nikt poza domownikami nie ma prawa znać. To moment, w którym akcja zaczyna się rozwijać a zdradzenie jakichkolwiek więcej szczegółów byłoby nietaktem.

Klimatyczny, brytyjski zwiastun książki.

Zatopiłam się w lekturze i przyznaję - nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam z ogromną przyjemnością. A kiedy skończyłam, wróciłam do pierwszego rozdziału i przeczytałam go raz jeszcze. Taki czułam niedosyt! Bo choć historia mieszkańców kupieckiego domu ma swój początek i koniec - to historia miniaturzystki wydawała mi się niepełna. 
Każdy bohater, który pojawia się w powieści ma swoje mroczne sekrety, mogące zrujnować jego reputację. Odkrywanie kolejnych tajemnic nadaje tempo, dynamizuje akcję. Bardzo spodobał mi się fakt, że książka jest zdominowana przez kobiety. To one mają wpływ na codzienność i przyszłość. Naprawiają błędy, decydują o losach ich mikroświatów. Mężczyźni są słabi i bezwolni, zależni od popędów i przyzwyczajeń. 

dollhouseoortman_800x600768x696
Fascynujące jest to, że Petronella Oortman i jej domek dla lalek istnieli naprawdę. Domek jest eksponatem w Rijksmuseum w Amsterdamie. Niderlandy, XVII wiek, eksponat muzealny jako źródło inspiracji - przywodzi to na myśl powieść Tracy Chevalier pt. "Dziewczyna z perłą". I choć obie książki różnią się klimatem i zamysłem, to łączy je całkiem sporo. Przede wszystkim - wspaniale odtworzone tło historyczne.

 

© Ostatnio przeczytałam książkę...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci