Menu

Ostatnio przeczytałam książkę...

"Niebieski autobus" Barbary Kosmowskiej

ostatnioprzeczytalam

Niebieski_autobus

Bohaterką powieści jest Miśka - dziewczyna, której dzieciństwo przypada na przaśne czasy PRL-u. Wychowuje się na wsi a jej rodzina jest specyficzna i patologiczna - babka, dawna suflerka teatralna, ubodzy i naiwni rodzice oraz wuj - oszust. W domu pędzi się bimber i załatwia dziwne, szemrane interesy. Jedynym rajem, oazą spokoju w życiu Miśki jest ogród pana Sybiduszki, miejscowego strażaka. Przyglądamy się dorastaniu Miśki i jej wkraczaniu w dorosłość. Jak dziewczyna sobie poradzi? Jeśli jesteście ciekawi - przeczytajcie "Niebieski autobus".

Zdarzają się książki, które  po przeczytaniu od razu się rozmazują i wiemy, że ich zapominanie będzie szybkie. Tak właśnie miałam z książką Kosmowskiej. Nie rozbawiła mnie, nie była wstrząsająca - raczej lekko przytłaczająca. Dla mnie na zawsze pozostanie książką jednego, pięknego i magicznego cytatu o leśnych samobójcach: 

"Drzewa z ludzką duszą...Biorą tę duszę od straceńców. Tych, co najpierw długo dojrzewają do leśnej śmierci, a potem, gdy już są gotowi, przychodzą do drzewa z własnym sznurem. Ciało z gałęzi zdejmą inni. Duszę bierze drzewo. I potem już niczego duszy nie trzeba. Do Pana Boga nie pójdzie bo grzeszna. A w lesie, gdziekolwiek spojrzy, wszędzie inne wrażliwe duszyczki śpią sobie w konarach. Jakby nigdy nic. I wtedy taka dusza wie, że jest u siebie. Gałązkę sobie umości, od życia odpocznie..."

© Ostatnio przeczytałam książkę...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci