Menu

Ostatnio przeczytałam książkę...

"Szóstka wron" Bardugo

ostatnioprzeczytalam

szostkawrontom1biext39423403

Przyznaję się do bywania okładkową sroką. Okładka „Szóstki wron” Leigh Bardugo wydawała mi się magnetycznie piękna. I te poczernione brzegi kartek! Mistrzostwo!

Tak, wiem, że nie ocenia się książek po okładce. Ale zaryzykowałam i nie żałuję. O książce nie wiedziałam nic.  Nie spodziewałam się ani określonego gatunku, ani konkretnego klimatu. Liczyłam się z tym, że mogę się srogo rozczarować. A tu taka miła niespodzianka.

Pierwsze wrażenie – czułam się lekko zdezorientowana. Bardugo wymyśliła ciekawe uniwersum.  Wyspa Kerch na Morzu Prawdziwym to całkowicie fikcyjny świat. W mieście Ketterdam, w dzielnicy o wdzięcznej nazwie Baryłka , poznajemy pierwszego z naszych bohaterów – Kaza Brekkera. Początkowa trudność dotyczyła właśnie bohaterów. Jest ich aż sześcioro, co początkowo było dość chaotyczne. Na szczęście mają oni tak różne charaktery, umiejętności i zachowania, że już po kilku rozdziałach nie sposób ich pomylić.
Wspomniany już Kaz jest dowódcą gangu, złożonego z wyrzutków społecznych, drobnych złodziejaszków, oszustów lub osób , które pracą u niego muszą spłacić swoje długi.

Banda Brekkera otrzymuje zlecenie, które wydaje się niewykonalne.  Mają dostać się do Lodowego Dworu – niezdobytej twierdzy wyszkolonych wojowników - i odbić przetrzymywanego tam więźnia.  Nagroda to istna fortuna, która każdemu z nich pozwoli na niezależność i spełnienie marzeń.  Czy im się uda? Czy przeżyją? Warto przeczytać „Szóstkę wron”, żeby poznać odpowiedzi na te pytania. Wartka akcja sprawia, że czyta się błyskawicznie. A jeżeli po lekturze ktoś poczuje niedosyt to może sięgnąć po drugi tom – „Królestwo kanciarzy”.

© Ostatnio przeczytałam książkę...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci